Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koktajl. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koktajl. Pokaż wszystkie posty

piątek, 20 marca 2015

Koktajl bananowo-kakaowy z nutką kawy :)

Rozpoczął się okres pełnej mobilizacji przed maturą, czyli ciężkiej pracy i godzin spędzonych na nauce. Dlatego też posty będą pojawiać się średnio raz na tydzień. Dzisiaj co prawda nie miałam planów nic dodawać, gdyż szykuję na niedzielę kolejny post z serii "tydzień śniadań", ale, że mamy dziś pierwszy dzień wiosny(!!!) postanowiłam, że do was napiszę. Jest przepiękna pogoda i aż mi się chce:) Nachodzi mnie ochota na rolki czy rower, ale na to jeszcze będzie czas.

Jeśli chodzi o rolki, to jestem na etapie kupna. Zamówiłam sobie z firmy Spokey, ale niestety muszę je zwrócić. Nie spełniają jednak moich oczekiwań, chociaż wyglądaly na porządne. Ciężko będzie przerzucić się z rolek K2 na coś gorszego. Te okropnie mnie zawiodły. Jeśli macie jakąś firmę i model do polecenia to piszcie! Potrzebuję rolki do jazdy fitnessowej i tak naprawdę zależy mi na tym, żeby były na prawdę wygodne i dobrze trzymały stopę :)

Dziś przychodzę do Was z kolejną propozycją na przepyszny koktajl, idealny na cieplejsze dni zamiast lodów czy deserów. Robię go bardzo często, to jeden z moich ulubionych koktajli. Puszysty, gęsty i słodki. Czyli wszystko co lubię.

 Koktajl bananowo-czekoladowy z nutką kawy! :

 Składniki:

1 dojrzały banan
pół szklanki mleka
pół łyżeczki dobrego mocnego kakao
1/4 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
2 kostki lodu

Wszystko wrzucamy jak zwykle do blendera i miksujemy. Pyszności!






Zachęcam do wypróbowania:) Takie proste, ale jakie smaczne! Co prawda nic odkrywczego, ale wszystkie smaki są wyczuwalne osobno, zaczynając od banana a kończąc na kawie. Idealne na szybką przekąskę.

Dzisiaj walczę z Killerem! Mam nadzieję, że dotrwam do końca:)
A co u Was?!

Trzymajcie się ciepło!

czwartek, 12 marca 2015

Na zielono - czyli koktajlowe szaleństwo!

Jako, że kuchni pojawił się nowy robot kuchenny, to teraz na blogu możecie się częściej spodziewać różnych propozycji na pyszne koktajle. Smaczne, proste w przyrządzeniu, sycące i przede baaardzo zdrowe :)

Jest to BOMBA, ale uwaga! To bomba witaminowa! Kto by się nie skusił? Zwłaszcza kiedy idzie wiosna, nasza cera jest poszarzała i zmęczona, a figura po cichu woła o pomoc. Koktajle to dobry krok w stronę lepszych nawyków żywieniowych. Więc pijcie śmiało!

Ja przyrządzam głównie koktajle owocowe, nie testowałam za wiele warzywnych. Trzeba pamiętać, żeby nie serwować sobie takich dobroci wieczorem, tylko rano, na pierwsze lub drugie śniadanie. Tak by było najlepiej. Bo jak wiadomo owoce zawierają sporą ilość naturalnych cukrów. Późne spożycie tak dużej dawki, może nie tylko zaszkodzić naszej figurze, ale też np. sprawić trudności w zasypianiu.

Dziś chciała bym przedstawić dwie propozycje, które mają bardzo ciekawy kolor, a mianowicie są ZIELONE. Wiele osób jest z góry nastawiona, że nie będzie to smaczne. A wręcz przeciwnie, koktajle są pyszne!



Koktajl I
    
Składniki:

3 duże garście młodego szpinaku
1 pomarańcza
1 banan
1 jabłko
pół szklanki wody 


Wszystko myjemy, obieramy, wrzucamy do blendera i miksujemy na jednolitą masę. Gotowe!




 Koktajl II   

Składniki:

3 garście jarmużu
1 pomarańcza
4 kiwi
pół szklanki wody
Wszystko tak jak przy każdym koktajlu:) 













Uwaga! Wszystkie składniki podane są na co najmniej dwie porcje:) Możecie zawsze przygotować z połowy produktów, ale też możecie podzielić się z kimś zdrowiem, albo przelać wszystko do buteleczki i zaoszczędzić czas na następny dzień.

Trzymajcie się ciepło!

piątek, 1 sierpnia 2014

37.

No i oczywiście, żeby tradycji stało się zadość.. znowu przytyłam :( Czemu.. Tydzień bez strikte ćwiczeń i już kilogramy lecą, a ja czuję się dużo gorzej. Kompletnie nie wyszło tak jak planowaliśmy z chłopakiem.. owszem, może nie było dużo syfu, ale słodzone napoje i spore porcje wystarczyły żeby dawna waga wróciła. Mam nadzieję jednak, że jest to spowodowane zatrzymaniem większej ilości wody w organizmie.

Zastanawiam się dlaczego to takie trudne trzymać się wyznaczonego sobie celu i od czego to zależy. Bo chyba, każda z nas- odchudzających się- pragnie być szczupła i ma wystarczająco silną motywacje.. no bo przecież w okół tyle pięknych ciał, że samo to wystarczy, żeby być zmotywowanym, a teoretycznie powinno. Dlatego myślę, że warto zagłębić się w samą siebie i dowiedzieć czego tak na prawdę chcemy i co przeszkadza nam to osiągnąć. Sama mam zamiar to zrobić.. bo już mam dość. Ale nie poddam się nie ma mowy.

Dziś już było lepiej. Jedynie zdrowe jedzenie, nie za dużo, zero słodkich napoi. No i poćwiczyłam. To kolejna rzecz, która załamuje.. Wcześniej ćwiczenia na brzuch, które wykonywałam, przestawały być odczuwalne, a teraz!? Mam wrażenie, że zaczynam wszystko od nowa.. Ale pretensję mogę mieć jedynie do siebie.

Dzisiejszy jadłospis:

Śniadanie:
Bułka z pastą jajeczną i pomidorkiem. Zielona herbatka. 

Drugie śniadanie:
Koktajl bananowo kakaowy.

Przekąska: obwarzanek.

Obiadokolacja:
Sałatka z pomidorem, fetą, kukurydzą, oliwkami i tuńczykiem, pieczywo.
Trzeba się wziąć do roboty!
Teraz przede mną wyjazd nad morze ze znajomymi, więc kolejne dietetyczne wyzwanie. Będę przynajmniej próbować, żeby się udało.

Trzymajcie się!


sobota, 19 lipca 2014

33.

Chyba upał odebrał mi trochę apetyt. Mimo, że oczy by jadły, to żołądek nie wiele pomieści. Może i dobrze, ale czuję się ciągle pełna, co nie do końca mi odpowiada.
Dobry humor jest to najważniejsze!
Jakoś nie mam dziś weny, żeby się rozpisywać, wstawię więc tylko jadłospis i lecę.

Śniadanie:
Owsianka z bananem, malinami i masłem orzechowym. Kawa.
Drugie śniadanie: 
Koktajl bananowo borówkowy z otrębami.


Obiad: Dorsz pod porami z ryżem i buraczkami.

Przekąska:
Arbuz

Kolacja: śliwki.

Hmm.. ćwiczyć ćwiczyłam, ale tak jak ostatnio to robię, włączam muzykę i robię co mi przyjdzie do głowy. Tak przez około 40 minut.

Trzymajcie się ciepło!

Ps. Upiekłam dziś tartę, z myślą o rodzince :) Sama pewnie też spróbuję, ale tylko kawałeczek ;)

środa, 16 lipca 2014

31.

Jestem raczej osobą niezdecydowaną i ciężko mi dokonać czasami nawet najprostszych wyborów, ale tym razem udało mi się dosyć szybko i sprawnie. Co więcej mam przeczucia, że decyzja, którą podjęłam była trafna! Wszystko zaczyna się układać, a ja powoli nabieram sił i w ogóle wszystko staje się bardziej kolorowe. Oby tak dalej.

Końcówka dnia naprawdę przyjemna. Spotkanie z bliskimi osobami zawsze poprawiają humor, nawet jeśli nie jest najgorszy. Czasami zastanawiam się, jak my, kobiety, potrafimy tyle czasu gadać i gadać.. A tematów nie widać końca! Ale właśnie to uwielbiam, że są takie osoby, z którymi mogę porozmawiać o wszystkim i bez przerwy.

Jadłospis:

Śniadanie:
Dwa pełnoziarniste tosty francuskie, jeden pszenny, posypane odrobiną cukru pudru i polane sosem malinowym
( rozgniecione maliny z dodatkiem jogurtu greckiego). Slim herbatka. 


Drugie śniadanie: 
Koktajl bananowo-kakaowy.

 Obiad: Cukinie, takie jak wczoraj.

Przekąska: Nektarynka i śliwki.

Kolacja:
Pół bułki pełnoziarnistej z almette, wędliną i ogórkiem gruntowym. 
Dzisiejszy trening poprowadziłam sobie sama. Tradycyjnie ćwiczenia na każdą partię ciała.
Dopiero dzisiaj dopadły mnie zakwasy na nogach po siłowni, w sumie w miejscu, w którym się ich spodziewałam.
Dziś przyjęłam sobie kilka postanowień, celi. Jednym z nich jest poprawić swoją kondycję i wytrzymać godzinę biegania. To dla mnie na prawdę długo.. Nigdy nie lubiłam za bardzo tej dyscypliny sportu i to prawdopodobnie dlatego, że za bardzo mnie to męczyło i nie byłam w stanie przebiec zbyt wiele. Chcę sobie jednak udowodnić, że potrafię i choćby nie wiem ile mi to zajęło to dam radę!
Tym sposobem jutro idę biegać. Prawdopodobnie na początku nie będzie to codziennie, ale postaram się minimum 4 razy w tygodniu.


DO DZIEŁA!!!

Trzymajcie się!

poniedziałek, 30 czerwca 2014

25.

Pierwszy dzień wakacji trochę nie wakacyjny... Pogoda okropna! Plucha i deszcz, normalnie jak jesienią!
Trzeba się wyluzować i nastroić, bo to w końcu ostatnie licealne wakacje.
Po jutrze wyjazd z przyjaciółkami do Szczawnicy, więc zapowiada się ciekawy początek :) Mam jedynie nadzieję, że na niebie będzie trochę więcej słońca niż dziś.
Mimo deszczu udało mi się wyrwać z domu. Ubrałam się w ciepły sweterek i ruszyłam, dodatkowo rozgrzana przez kawusię.

Dokonałam dziś pomiarów, żeby wiedzieć na czym stoję i jaki mam cel.
Waga: 55 kg                             
Talia: 66 cm
Pas: 79 cm
Biodra: 95 cm
Uda: 53 cm
Łydka: 35,5 cm

Chciała bym schudnąć chociaż po trzy cm w każdej partii, było by cudnie. Dam z siebie wszystko, żeby schudnąć jak najwięcej! Ale zdrowo, przy rozsądnym odżywianiu oraz sporej ilości ćwiczeń.

Dzisiejszy jadłospis:

Śniadanie:
Pieczywo wasa z twarożkiem z rzodkiewką i herbata slim plus z grejpfrutem.
Drugie śniadanie:
Koktajl bananowo- cynamonowy, nektarynka.
Przekąska: Kawa, ciastko zbożowe.

Obiadokolacja :
Makaron z cukinią, papryką, pieczarkami, kurczakiem, z dodatkiem serka bieluch i pastą aivar.
Herbata slim plus z ananasem.
Dzisiejszy trening to cardio z Tomkiem Choińskim. Jeszcze długa droga przede mną, idealnie pokazuje mi to ten trening. 

Nie poddajemy się! Idealne ciało jeszcze będzie nasze! 
Trzymajcie się!

poniedziałek, 19 maja 2014

8.

 Dziś bardzo szybki post. Nauka biologi mimo, że i tak nic z tego dalej nie wiem zajęła mi większą część czasu "wolnego". Ale już nie mam siły. Jak to się mówi "Spokojnie bez spiny, są drugie terminy!"
 Jeśli chodzi o odżywianie to nie najgorzej. Ciągle mnie coś kusi, co doprowadza mnie do szału! Kiedy przyjdzie ten czas, gdzie będę przechodziła obojętnie obok tych wszystkich smakołyków?! Mam słabą silną wolę.. Niestety, ale muszę to przyznać. Myślę, że gdybym mogła ćwiczyć rano, to utrzymanie diety było by dla mnie dużo łatwiejsze. Zawsze jakoś po treningu moje postanowienia rosną w siłach. Też tak macie?

Przejdźmy do jadłospisu:

Śniadanie:
Twarożek z zieloną cebulką, ogórek świeży, pomidor, ogórek małosolny, chleb pełnoziarnisty. Herbata biała.

Drugie śniadanie: Kanapka z chleba pełnoziarnistego z ostrowią paprykową, pomidorem i wędliną.

Przekąska I :
Koktajl bananowo-kakaowy (jeden mały banan, pół 3/4 szkl mleka, łyżeczka dobrego jakościowo kakao. Blendujemy wszystko i gotowe.
Przekąska II:
Arbuz (dwa nie duże kawałki)
Obiado-kolacja:
Filet z indyka z dodatkiem pomarańczy i suszonych pomidorów, młode ziemniaczki, kalafior.


Teraz czas na trening. Oczywiście ulubiony zestaw z Ewą Chodakowską! No to do dzieła!

Trzymajcie się ciepło!