Nie wiem jak w innych miastach, ale w Krakowie pogoda jest na prawdę zaskakująca. Okropne upały i okropna duchota. Prawdopodobnie, jak większość ludzi, czekam na oberwanie chmury i ulgę. Tak to już jest, że człowiekowi nie dogodzisz. A przynajmniej większości z nas. Mamy lato, więc to raczej normalne, że jest gorąco. Mimo to każdy z nas narzeka. Kiedy przyjdą deszcze, a temperatura spadnie, dam sobie rękę uciąć, że w okół nas będzie słychać, że co to za pogoda na lato. Niestety tak to jest. I przyznam się szczerze, że sama mam tendencje to takiego krytykowania pogody. Myślę, że większość z nas ma już dość, nie tyle co takiego słońca, co ogromnej duchoty, która nie pozwala nam spać, nie pozwala normalnie funkcjonować w ciągu dnia. A co najgorsze taka pogoda zazwyczaj nie trafia się podczas urlopu, wyjazdu na wakacje, ale kiedy siedzimy w pracy, czy w mieszkaniu. Bo w sumie nie wiadomo co lepsze, kiedy na zewnątrz jak i w domu jest porównywalnie duszno.
niestety taka pogoda sprawia, że nie chce nam się jeszcze bardziej niż zazwyczaj. Podziwiam osoby, które w taką duchotę mają na tyle silną motywacje, żeby wyjść biegać, czy odpalić ostry trening w domu. Ja osobiście nie mam na to siły.
Pamiętajmy, żeby w trakcie takich upałów dobrze się odżywiać. Myślę, że naturalnym jest, że człowiek je mniej i lżej w taką pogodę. Jednak wydaje mi się, że często pomijamy posiłki, gdyż nie czujemy apetytu. Co nie koniecznie jest dobre.
Postawmy na lekką kuchnie, bogatą w jogurty, chude twarogi, świeże owoce i warzywa, a zwłaszcza te, które w większej części składają się z wody. Sięgajmy po chude mięso oraz ryby w akompaniamencie sałat i brązowego ryżu czy kasz. I co najważniejsze nie zapominajmy o nawadnianiu. Niestety schłodzone słodkie napoje nie ugaszą pragnienia, tak samo jak alkohol. Pijmy jak najwięcej wody niegazowanej, minimum 2 litry dziennie. Zielona herbata oraz kawa nie są polecane, ze względu na właściwości moczopędne.
Dbajmy o dietę w taką pogodę, gdyż to przede wszystkim ona odpowiada za nasze samopoczucie. Nie wymagajmy cudów, gdyż duchota i tak da nam się we znaki, jednak im bardziej będziemy sobie pomagać tym lżej nam będzie.
A o to moje dzisiejsze śniadanie: Jogurt grecki z mrożonymi borówkami, odrobiną miodu i musli. Do picia oczywiście woda.
Bardzo mi miło, że pomysł z nowym blogiem został przez was pozytywnie odebrany. Dodało mi to sporo siły i motywacji. Zaczynam pracę nad nowym blogiem i mam nadzieję, że już niebawem zacznę pisać tam. Jeszcze raz dziękuję, jesteście kochani!
Jak Wy reagujecie na upały? Jakieś specjalne sposoby?
Trzymajcie się mocno!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą borówki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą borówki. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 23 lipca 2015
sobota, 19 lipca 2014
33.
Chyba upał odebrał mi trochę apetyt. Mimo, że oczy by jadły, to żołądek nie wiele pomieści. Może i dobrze, ale czuję się ciągle pełna, co nie do końca mi odpowiada.
Dobry humor jest to najważniejsze!
Jakoś nie mam dziś weny, żeby się rozpisywać, wstawię więc tylko jadłospis i lecę.
Śniadanie:
Drugie śniadanie:
Obiad: Dorsz pod porami z ryżem i buraczkami.
Przekąska:
Dobry humor jest to najważniejsze!
Jakoś nie mam dziś weny, żeby się rozpisywać, wstawię więc tylko jadłospis i lecę.
Śniadanie:
| Owsianka z bananem, malinami i masłem orzechowym. Kawa. |
| Koktajl bananowo borówkowy z otrębami. |
Obiad: Dorsz pod porami z ryżem i buraczkami.
Przekąska:
| Arbuz |
sobota, 12 lipca 2014
29.
Pogoda okropna! Gdzie jest słońce? :(
Ostatnie burze troszkę popsuły mi połączenie z internetem więc nawet nie mogłam dodać planowanych postów. Nic ciekawego się ostatnio nie dziej. Cały tydzień zleciał na malowaniu ogrodzenia. Teraz chciała bym pójść na jakieś ulotki, żeby zebrać chociaż troszkę pieniędzy i móc pomalować sobie pokój. Bardzo potrzebuję zmiany i mam nadzieję, że uda mi się ją wprowadzić.
Kilka propozycji posiłków:
Trzy tygodnie do wyjazdu i świadomość, że tylko i wyłączenie ode mnie zależy jak będę się na nich prezentować. Mam wybór i tylko odpowiednio podjęta decyzja pozwoli mi osiągnąć wymarzony cel.
Czas start. Trzy tygodnie.
Ty też masz wybór ;)
Trzymajcie się!
Ostatnie burze troszkę popsuły mi połączenie z internetem więc nawet nie mogłam dodać planowanych postów. Nic ciekawego się ostatnio nie dziej. Cały tydzień zleciał na malowaniu ogrodzenia. Teraz chciała bym pójść na jakieś ulotki, żeby zebrać chociaż troszkę pieniędzy i móc pomalować sobie pokój. Bardzo potrzebuję zmiany i mam nadzieję, że uda mi się ją wprowadzić.
Kilka propozycji posiłków:
| Kanapki z pieczywa wasa: z almette, ogorkiem i cebulką; z serem żółtym, pomidorem i cebulką; jajecznicą i cebulką. |
| Bułka pełnoziarnista z serkiem chrzanowym i pomidorem, banan z masłem orzechowym. |
| Owsianka z masłem orzechowym i borówką amerykańską. |
| Grzanka z bułki pełnoziarnistej z pomidorkiem, cebulką i jajkiem w koszulce. |
| Spaghetti z pomidorkami koktajlowymi, podsmażonymi z zieloną cebulką, czosnkiem i przyprawami na oleju rzepakowym. Pyszności!!! |
Trzy tygodnie do wyjazdu i świadomość, że tylko i wyłączenie ode mnie zależy jak będę się na nich prezentować. Mam wybór i tylko odpowiednio podjęta decyzja pozwoli mi osiągnąć wymarzony cel.
Czas start. Trzy tygodnie.
Ty też masz wybór ;)
Trzymajcie się!
Subskrybuj:
Posty (Atom)