Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makaron. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makaron. Pokaż wszystkie posty

sobota, 12 lipca 2014

29.

Pogoda okropna! Gdzie jest słońce? :(
Ostatnie burze troszkę popsuły mi połączenie z internetem więc nawet nie mogłam dodać planowanych postów. Nic ciekawego się ostatnio nie dziej. Cały tydzień zleciał na malowaniu ogrodzenia. Teraz chciała bym pójść na jakieś ulotki, żeby zebrać chociaż troszkę pieniędzy i móc pomalować sobie pokój. Bardzo potrzebuję zmiany i mam nadzieję, że uda mi się ją wprowadzić.

Kilka propozycji posiłków:

Kanapki z pieczywa wasa: z almette, ogorkiem i cebulką; z serem żółtym, pomidorem i cebulką; jajecznicą i cebulką.

Bułka pełnoziarnista z serkiem chrzanowym i pomidorem, banan z masłem orzechowym.

Owsianka z masłem orzechowym i borówką amerykańską.


Grzanka z bułki pełnoziarnistej z pomidorkiem, cebulką i jajkiem w koszulce.

Spaghetti z pomidorkami koktajlowymi, podsmażonymi z zieloną cebulką, czosnkiem i przyprawami na oleju rzepakowym.
Pyszności!!!

Trzy tygodnie do wyjazdu i świadomość, że tylko i wyłączenie ode mnie zależy jak będę się na nich prezentować. Mam wybór i tylko odpowiednio podjęta decyzja pozwoli mi osiągnąć wymarzony cel.
Czas start. Trzy tygodnie.

Ty też masz wybór ;)

Trzymajcie się!

poniedziałek, 30 czerwca 2014

25.

Pierwszy dzień wakacji trochę nie wakacyjny... Pogoda okropna! Plucha i deszcz, normalnie jak jesienią!
Trzeba się wyluzować i nastroić, bo to w końcu ostatnie licealne wakacje.
Po jutrze wyjazd z przyjaciółkami do Szczawnicy, więc zapowiada się ciekawy początek :) Mam jedynie nadzieję, że na niebie będzie trochę więcej słońca niż dziś.
Mimo deszczu udało mi się wyrwać z domu. Ubrałam się w ciepły sweterek i ruszyłam, dodatkowo rozgrzana przez kawusię.

Dokonałam dziś pomiarów, żeby wiedzieć na czym stoję i jaki mam cel.
Waga: 55 kg                             
Talia: 66 cm
Pas: 79 cm
Biodra: 95 cm
Uda: 53 cm
Łydka: 35,5 cm

Chciała bym schudnąć chociaż po trzy cm w każdej partii, było by cudnie. Dam z siebie wszystko, żeby schudnąć jak najwięcej! Ale zdrowo, przy rozsądnym odżywianiu oraz sporej ilości ćwiczeń.

Dzisiejszy jadłospis:

Śniadanie:
Pieczywo wasa z twarożkiem z rzodkiewką i herbata slim plus z grejpfrutem.
Drugie śniadanie:
Koktajl bananowo- cynamonowy, nektarynka.
Przekąska: Kawa, ciastko zbożowe.

Obiadokolacja :
Makaron z cukinią, papryką, pieczarkami, kurczakiem, z dodatkiem serka bieluch i pastą aivar.
Herbata slim plus z ananasem.
Dzisiejszy trening to cardio z Tomkiem Choińskim. Jeszcze długa droga przede mną, idealnie pokazuje mi to ten trening. 

Nie poddajemy się! Idealne ciało jeszcze będzie nasze! 
Trzymajcie się!

wtorek, 10 czerwca 2014

21.

Ten tydzień jest na prawdę ciężki. Codziennie sprawdzian, który musi być bardzo dobrze napisany. Za tym idzie nauka i mniej czasu. Brakuje mi go na trening i niestety również trochę na bloga. Prawdopodobnie przez parę dni nie będę dodawać postów. Kiedy już ogarnę całą sytuację z ocenami na pewno będę miała więcej czasu i uzupełnię braki. Nie przestaje ćwiczyć, nie przestaję zdrowo się odżywiać. W miarę możliwości będę robić zdjęcia i kiedy już wrócę, zbiorę je wszystkie i dodam w pod sumującym poście.
 Moje wyzwanie, to tak na prawdę nie jest już wyzwanie Ewy Chodakowskiej. Przyznam, że nie trzymam się jej treningów, ani jadłospisów. Daje mi to jednak motywację i każdego dnia podejmuję próbę walki o nowe ciało. Odżywiam się jak należy i ćwiczę. A to, że nie są to ćwiczenia proponowane przez Ewę nic nie zmienia. Po dwóch tygodniach podam jednak efekty i będę starać się dalej.

Wczoraj dodanie postu uniemożliwił mi internet, a raczej jego brak.
Wrzucam dziś też zdjęcia z wczorajszego jadłospisu( niestety tylko śniadanie i obiad).

grzanki z serkiem bieluch i dżemem owoce leśne. Kawa z mlekiem.

Tortilla z serkiem bieluch jako sos i warzywami na patelnię.


Dzisiejszy jadłospis:

Śniadanie:
Jogurt naturalny z musli i z truskawkami i winogronem. Kawa z mlekiem.
Drugie śniadanie: Bułka pełnoziarnista z szynką drobiową, pomidorem i ogórkiem małosolnym.

Obiad:
Makaron z pesto z pietruszki i indykiem.
Kolacja: Koktajl truskawkowy na kefirze.

Dodatkowo: Trochę truskawek, morela, winogrona.

Coś ostatnio nie mam pomysłu na trening i wszystko wychodzi spontanicznie. Dziś też tak było. Ćwiczenia na każdą partię ciała: ręce, brzuch, nogi, pośladki. Do tego trochę cardio pomieszane z zumbą. Jutro postaram się już wybrać konkretny trening i na nim skupić. Zobaczymy.

Trzymajcie się więc! Do zobaczenia mam nadzieję nie długo :)







środa, 4 czerwca 2014

17.

Jak wasze wyzwanie? Moje dobrze, ale mam niedosyt. Tym razem źle rozplanowałam sobie porcje jedzenia i efekt był znowu taki jak wczoraj, że musiałam dokupić coś jeszcze, bo czułam jak ssie mnie w żołądku.
Na szczęście miałam dłuższą przerwę między lekcjami, więc zdążyłam skoczyć do pobliskiego sklepu i kupić grahamkę. W ćwiczeniach też czuję, że mimo potwornego zmęczenia, nie daję z siebie wszystkiego. Ale trwamy dalej, nie poddajemy się.

Na szczęście mimo dosyć małej ilości snu nie ogarniało mnie zmęczenie i dałam radę za równo w szkole jak i później w domu. Energia coraz bardziej pozytywna.

Śniadanie:
Omlet z dwóch małych jajek z brzoskwinią. Kawa z mlekiem.
Drugie śniadanie: Koktajl truskawkowy na maślance.

Przekąska: Sałatka ziemniaczana(nieduży pojemniczek).

Przekąska II: bułka grahamka.

Obiadokolacja:
Makaron z kurczakiem, brokułami, pieczarkami, cukinia i ricottą. 
Parę słów na temat brzoskwini:
Jest to owoc pełen witamin i minerałów. Zawierają między innymi witaminę A, witaminy z grupy B,a także witaminę C i PP. W brzoskwiniach znajdziemy również magnez, fosfor, bor, kwas foliowy, żelazo, potas, wapń i niacytynę. Są polecane kobietą w ciąży oraz osobom na diecie, ze względu na niską kaloryczność oraz błonnik usprawniający trawienie. Bor zawarty w miąższu zawierają bor, który zapobiega osteoporozie, a niacytyna odpowiada za wytwarzanie serotoniny, czyli hormonu szczęścia( takie samo działanie ma czekolada)! Owoc ten również idealnie wpływa na stan naszej cery. Pamiętajmy jednak, żeby nie jeść nasion znajdujących się w pestce! Zawierają one trującą substancję- kwas cyjanowodorowy, który w starożytności podawano osobom skazanym na śmierć. 
Oprócz tej ostatniej rzeczy same plusy! Nic tylko jeść brzoskwinie.

Zdecydowałam że będę trzymać się tej nowej płyty z treningiem cardio. Możliwe, że ewentualnie co kilka dni będę zmieniać ją na inny zestaw. Dzisiaj oczywiście nie odpuściłam sobie ćwiczeń :) 
Jutro postaram się zrobić wszystko na 200% !! Chce w końcu poczuć zakwasy. Jak na razie jedyne co może lekko daje o sobie znać to ramiona, jak wspominałam, najsłabsza cześć mojego ciała. 

Do roboty!
Nigdy nie jest za późno:) Ćwiczyć możesz zacząć codziennie i zrobić sobie swoje własne wyzwanie. Sprostasz? 

 Oczywiście całe wyzwanie i największe wsparcie znajdziecie na fanpage'u Ewy Chodakowskiej :)

Powodzenia i trzymajcie się!

sobota, 10 maja 2014

3. Wyjazd do Gdyni :)


  No troszkę mnie nie było.. Jednak było to spowodowane wyjazdem na cały weekend do Gdyni :)
Wyjazd oczywiście bardzo udany, uwielbiam polskie morze, a o tej porze roku jest tam bardzo przyjemnie :)
Czas spędzony z ukochanym to najwspanialsze chwile jakie mogą być! Jedyne co w tym wszystkim ciężkie to pożegnania.. trudno się po nich pozbierać, a zamiast po takim czasie być coraz łatwiej, to wydają mi się jeszcze bardziej niemożliwe :( Ale wracam do siebie i trzeba żyć dalej :) odliczamy czas do następnego spotkania :)

Jeśli chodzi o moje odżywianie to niestety nie mogę się wam pochwalić.. W ciągu tygodnia chce się nadrobić wszystkie wyjścia i zachcianki z ostatnich trzech miesięcy i jeszcze na zapas :P co kończy się nie koniecznie zdrowym jedzeniem.. teraz będzie czas to wszystko nadrobić i wrócić do normalności :)

W ciągu jednego tygodnia ugotowałam więcej niż w ciągu ostatniego miesiąca :P Obiady były nasze :)
Myślę, że czas zacząć rozwijać się kulinarnie. Nie powiem, sprawiało mi to ogromną przyjemność!

Oto kilka zdjęć naszych pyszności:


indyk w sosie pomarańczowym (podaliśmy go z pieczonymi ziemniaczkami i sałatką )
Makaron ze szpinakiem i kurczakiem

Takie śniadania mogła bym jesć codziennie :)

Gotowaliśmy jeszcze zupę cebulową z grzankami, która wyszła przepysznie. Niestety nie ma mam zdjęcia



Trochę wspomnień :









Wracamy do diety i ćwiczeń!!
trzymajcie się ciepło :)

















sobota, 26 kwietnia 2014

1.

Po sobotnich zakupach lodówka jest pełna produktów, które mogę wykorzystać do moich zdrowych posiłków :) Dziś w moim jadłospisie mieści się :

Śniadanie :
Dwa wafle ryżowe z wędliną, jajecznicą, pomidorem i zieloną cebulką, zielona herbata.



Drugie śniadanie : 
Pół bułki pełnoziarnistej z serkiem almette , łososiem i pieprzem, ogórek.


Obiad : 
Makaron pełnoziarnisty z kurczakiem, szpinakiem i suszonymi pomidorami, odrobina śmietany.


Podwieczorek : Truskawki :)
Kolacja : w planach porcja warzyw na patelnię. 

Nie zapominam oczywiście o dużej ilości płynów, głównie woda.

Mój dzisiejszy trening to "skalpel" Ewy Chodakowskiej i boczki Tiffany :) Bardzo polecam tą drugą opcje. Po kilku dniach ćwiczeń możemy na prawdę poczuć swój brzuch, a sam zestaw jest bardzo pozytywny i wywołuje ogromny uśmiech na twarzy!

Być może moje odżywianie oraz ćwiczenia, które wykonuję nie są wystarczające, jednak jestem pewna że lepsze to niż stać w miejscu :) Prędzej czy później jeśli tylko będziemy chcieli osiągniemy swój cel, z którego będziemy mogli być na prawdę dumni! Trzeba w to włożyć tylko trochę wysiłku i mieć pozytywne nastawienie :) To nie kara, lecz szansa na coś lepszego :)

Trzymajcie się ciepło ! :)