Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kiwi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kiwi. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 maja 2014

7. Sałatka owocowa

 Kiedy czasu nie ma zbyt wiele, a potrzebny jakiś zdrowy i słodki posiłek idealnie nada się sałatka
zdj: internet 
owocowa. Bogata w witaminy i minerały, źródło wody i słodkiej pyszności. Najprostsza rzecz pod słońcem w przygotowaniu. Wystarczy wziąć kilka owoców, które akurat mamy pod ręką, myjemy, obieramy i kroimy na kawałki. Później możemy dodać np. jogurt naturalny, otręby czy ulubione nasiona. Łatwe, szybkie i jakie dobre! Dodatkowy plus to fakt, że sałatka owocowa raczej szybko nam się nie znudzi. Przecież jest tyle możliwości. Tworzenie różnych kombinacji i poznawanie nowych smaków daje nam dodatkową przyjemność i urozmaicenie.
 Sałatka to również idealna propozycja na drugie śniadanie, które bez większego problemu możemy zabrać wszędzie ze sobą.



Teraz kilka słów o pomarańczy i jej właściwościach, ponieważ jest to jeden ze składników mojej dzisiejszej sałatki owocowej.

POMARAŃCZA
 Jest to owoc bogaty w witaminy. Zawiera między innymi sporo beta-karotenu i witaminy C. Jedna pomarańcza zapewnia dzienne zapotrzebowanie tej witaminy, która jest ceniona za swoje właściwości antyoksydacyjne (unieszkodliwia agresywne cząstki tlenu). Kolejnym składnikiem, który te cytrusy dostarczają naszemu organizmowi są witaminy z grupy B. Są one bardzo korzystne dla naszej skóry oraz nerwów. Pomarańcze są również źródłem potasu, który ma wpływ na prawidłowe ciśnienie krwi, a także rytm serca oraz wodę, która odpowiada między innymi za wypłukiwanie toksyn. Nie można zapomnieć o błonniku, zawartym także w tych smacznych owocach.

A oto moja sałatka: 


Kiwi, pomarańcza, mały banan, łyżka serka Bieluch oraz otręby granulowane, truskawkowe.
A jakie są wasze ulubione owoce w sałatce owocowej?

Nowe cele i postanowienia tworzą się w mojej głowie. Zobaczymy co z tego wyniknie.

Trzymajcie się cieplutko!




poniedziałek, 12 maja 2014

4.

 Dzień dosyć ciężki i mało przyjemny. Co prawda jedynie cztery godziny w szkole, jednak bardziej męczące niż mogło by się wydawać. Po powrocie ze szkoły od razu usiadłam do nauki. Najpierw trzeba było przygotować się na domowy angielski, później zaczęłam czytać streszczenie jakże nudnej książki pt "Wesele". chwila moment i już miałam korepetycje. Skończyłam czytać opracowanie lektury i o proszę mamy 20. 30..
Pięknie by było gdyby to był koniec, ale jest jeszcze sporo rzeczy które powinnam dziś zrobić, a jednak chyba trzeba będzie sobie odpuścić.
 Dziś potrzebuję ruchu, mam nadmiar energii, a przez te zadania domowe nie mogę tego wykorzystać. Dołujące to trochę prawda?

Czas rozpocząć lepszą organizacje czasu! Stwierdzam, że trochę za wiele tracę go na siedzenie przed komputerem i rozwlekanie nauki na kilka godzin zamiast skupić się i od razu zrobić to co trzeba. Myślę, że w najbliższych dniach zaopatrzę się w organizer, w którym będę chociaż mniej więcej wynotowywać swoje plany na każdy dzień.

Starałam się jeść zdrowo:)
 Na wieczór straciłam trochę apetyt, chyba za dużo emocji dziś we mnie.

Dzisiejszy jadłospis :

Śniadanie :
Owsianka na mleku z kiwi, ziarnami słonecznika i miodem. Czerwona herbata.

Drugie śniadanie:

Kanapka z pełnoziarnistego pieczywa z pastą z suszonych pomidorów, wędliną, rzodkiewką i kiełkami brokułów.
 Do tego jabłko i woda.



Obiad : 
Zupa krem z brokułów z grzankami.


Kolacja/drugie danie(zjedzona w okolicach 18): 

Pierś z kurczaka w marynacie, młode ziemniaczki, mix sałat z sosem miodowym.
Oczywiście nie zapominamy o ciągłym piciu wody :)


Jeśli chodzi o trening to dziś go za bardzo niestety nie będzie. Czas na to nie pozwala. Zapewne ograniczę się do przysiadów (zakładam około 150- 200) i kilku ćwiczeń na brzuch i ręce. 

Myślę, że większość dziewczyn wie, że przysiady to jedno z najlepszych ćwiczeń na pupę:) Bardzo polecam bo faktycznie widać rezultaty!!


Powodzenia!
Trzymajcie się ciepło! :)