Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tydzień śniadań. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tydzień śniadań. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 9 czerwca 2015

Tydzień śniadań #4

Wiem, wiem, długo mnie nie było. Czas niestety tak szybko leci, a postanowienia ciężko się wypełnia. Coś mi się wydaje, że wyszłam już nawet trochę z wprawy w pisaniu, więc mam nadzieję, że post będzie dosyć składny.

Aż głupio mi się przyznawać, ale zaniedbałam ostatnio trochę swoją dietę. Nie przykładam takiej wagi do posiłków i chyba sama potrzebuję teraz motywacji aby coś z tym zrobić. Mam nadzieję, że mi się uda, bo pogorszyć swoją figurę przed samymi wakacjami to chyba coś czego nikt z nas by nie chciał. Rozpoczęłam pracę i może to też kwestia tego, że muszę przestawić się na inny tryb. Problem w tym, że pracuję na popołudnia i kiedy wracam do domu koło 21 jestem strasznie głodna i zjadam porządną kolacje, czego normalnie bym nie robiła o tej godzinie. Muszę nad tym popracować.

Ten post, będzie miał trochę inną formą niż poprzednie z tej serii. Jako, że ostatnio nie robiłam zdjęć swoich posiłków, podam tylko siedem propozycji na śniadania, które przygotowałam już jakiś czas temu. Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie!

 1.  Płatki owsiane są chyba najpopularniejsze, jeśli chodzi o pożywne, zdrowe śniadanie. Pamiętajmy jednak, że na półkach sklepowych możemy znaleźć inne ciekawe zamienniki, również bardzo zdrowe. Do jednych z tych propozycji należą płatki orkiszowe. Możemy je także przyrządzić na mleku lub wodzie, tak jak owsiankę. Płatki mają trochę inną konsystencje, ale są bardzo smaczne.
Ja moje podałam tradycyjnie z bananem, cynamonem i masłem orzechowym.



 2.  Omlet to kolejna opcja na śniadanie, którą można przyrządzić na wiele sposobów i z wieloma różnymi dodatkami. Za równo te mniej dietetyczne jak i bardzie. Zwykłe klasyczne, lub bardziej "wypaśne". Ja z reguły jem omlety na słodko. Czasami jednak robię wyjątek tak jak tym razem. Przygotowałam pełnoziarnistego omleta z plasterkami szynki i pomidorkiem. Nic trudnego, ale bardzo smaczne i bardzo pożywne!



 3. I nie obejdzie się bez tradycyjnej, jak i mojej ulubionej propozycji, czyli kanapki z białym serem i dżemem. Tym razem jednak chciała bym skupić się na dżemach które dorwałam jakiś czas temu. Są one wykonywane faktycznie w 100% z owoców. Co ważne zawierają tylko naturalny cukier, są również dosładzane za pomocą soku jabłkowego! Są stworzone z myślą o dzieciach, jednak moim zdaniem o wszystkich którzy dbają o siebie i o to co jedzą. Nie są one może najtańsze, w porównaniu z innymi dżemami, ale chyba sami wiecie, że czasami lepiej dopłacić.



4. I po raz kolejny owsianka! Nigdy się nie znudzi. Tym razem z odrobiną kakao, siemieniem lnianym i jeżynami. Co prawda chyba nie jest jeszcze sezon na jeżyny, ale można dostać je w wersji mrożonej, w miksach z owoców leśnych. Namawiam jednak, żeby w tej chwili korzystać z naturalnych dóbr jakie mamy :)


 5. Wiosna i lato to czas na przepyszny twarożek z rzodkiewka i zieloną cebulką. Myślę, że bardziej wiosennego śniadania nie ma. Najlepiej smakuje ze świeżą bułeczką, ale sprawdzi się też świetnie na przykład do wasy.



 6. Kolejne jakże proste i smaczne śniadanie. Pieczywo to niestety moja słabość. Pozwoliłam sobie na pyszną czosnkową bułeczkę, która idealne smakuje na słono z serkiem śmietankowym typu almette i wędliną! Druga buleczka, grahamka, serkiem mocarz i dżemem 100%.


 7. Tym razem na szczęście kanapki równoważą się z płatkami. Jako ostatnia propozycja ponownie owsianka. Tym razem bez dodatku kakao, a zamiast jeżyn dodałam mrożone malinki. Wyszła spora porcja, można sobie nią na prawdę pojeść!



Moja aktywność też nie jest ostatnio zbyt wielka. Niestety początki pracy bywają trudne. Staram się jakoś powoli powrócić do formy, wybieram na początki delikatne formy ruchu, krótsze ćwiczenia. Dziś jednak zamierzam wykonać trening z Ewką! Do pracy! Tym razem ja proszę was bardzo o szczyptę motywacji. Z góry mocno za nią dziękuję!

Trzymajcie się ciepło!

sobota, 4 kwietnia 2015

Tydzień śniadań #3

Nadszedł czas na kolejny tydzień śniadań! Tym razem tydzień ma 6 dni.. Stwierdziłam, że nie ma sensu pokazywać jutrzejszych przysmaków. Przecież każdy wie co ląduje na stole wielkanocnym:)
Po za tym święta to akurat okres, który z dietą nie ma nic wspólnego.

Na miniony tydzień miałam w planach przygotować podsumowanie miesiąca, bo przecież marzec minął nie wiadomo kiedy. Zaczęłam pisać post, ale po czasie stwierdziłam, że nie ma to sensu. W sumie nic ciekawego się w tym czasie nie działo. Jedyne czym chciałam się podzielić to fakt, że zły okres dla mnie już chyba dobiegł końca. Tak po za tym moje życie kręci się w okół matury. Mnóstwo nauki i przygotowań. I to wszystko co mogę powiedzieć na temat tego miesiąca ;)

Przejdźmy do śniadań!

1. Poniedziałek:

 Placuszki razowe z płatkami ryżowymi, cynamonem i żurawiną, podane z twarożkiem i dżemem. Kawa z mlekiem.




2. Wtorek:

 Jajka na miękko, wasa z szynka i warzywami. Herbata zielona.




3. Środa:

 Wafle ryżowe z twarożkiem i prażonymi na wodzie jabłkami z cynamonem i miodem. Kawa z mlekiem.




4. Czwartek:

 Kakaowe placuszki razowe z otrębami pszennymi, bananem i cynamonem, podane z masłem orzechowym. Mleko.




5. Piątek:

 Śledź po kaszubsku, półtorej kromki chleba ziarnistego. Herbata zielona.


 6. Sobota:

 Bułka grahamka z serem żółtym, pomidorkiem, zieloną cebulką i z twarożkiem i dżemem. Zielona herbata. 






Już jutro Wielkanoc:) Chciałam Wam życzyć więc wesołych świąt, czasu spędzonego w rodzinnym gronie, dużo zdrówka i uśmiechu na twarzy! Żeby wasze postanowienia wielkopostne pozytywnie odbiły się na waszym życiu:) Podejdźcie do diety w tym czasie z przymrużeniem oka, ale niech to nie powoduje trwałego powrotu do dawnych nawyków żywieniowych! Wesołych świąt jeszcze raz wszystkim :)


niedziela, 22 marca 2015

Tydzień śniadań #2

Dzisiejszy dzień dosyć ponury, deszczowy i nieprzyjemny. Normalnie nie była bym z tego zadowolona, ale dziś jest inaczej. Jak wiadomo, kiedy za oknem świeci słońce aż chce się wyjść na pole, przejść na spacer czy np. pojeździć na rowerze, a nie uczyć.. Tak! dzięki właśnie takiej pogodzie będę mogła się skupić i pracować efektywniej.

W ten pochmurny dzień przychodzę do was z tygodniem śniadań. Doszłam do wniosku, że to fajny pomysł prowadzić taką serię. Wpisuje się ona, przynajmniej częściowo, w założenie bloga, może inspirować osoby, którym śniadanie kojarzy się tylko z nudnymi kanapkami z serem i szyną czy płatkami śniadaniowymi, a także zorganizowanie czasu na napisanie takiego posta jest dla mnie wykonalne :) Co o tym sądzicie?

Przejdźmy już do śniadań!

 Poniedziałek:
  Owsianka z truskawkami, kakao i cynamonem, płatkami migdałowymi. Kawa.





Wtorek:
 Jajecznica z szynką, zieloną cebulką, pomidorki koktajlowe, tost pełnoziarnisty. Kawa.





 Środa:
 Omlet z płatkami owsianymi polany jogurtem greckim z miodem i cynamonem, banan. Kawa.




Czwartek:
 Bułka dyniowa z twarożkiem mocarz i dżemem porzeczkowym nisko słodzonym, kawałek rogalika z masłem orzechowym. Kawa.






 Piątek:
 Bułka dyniowa z serem żółtym i pomidorem oraz z almette śmietankowym z ogórkiem, jajko na miękko. Herbata zielona.




Sobota:
 Tosty pełnoziarniste z masłem orzechowym bananem i dżemem nisko słodzonym. Kawa.






Niedziela:
 Grzanki z bułki grahamki z twarożkiem z rzodkiewką i zieloną cebulką. Świeżo wyciskany sok pomarańczowo grejpfrutowy. Kawa.







Przeglądając te zdjęcia dochodzę do wniosku, ze w tym tygodniu największą ochotę miałam na pieczywo. To nie zbyt dobrze.. Już wiem nad czym muszę popracować! Ale chyba zawsze przychodzi taki czas, że coś nam się przejada. Wydaje mi się, ze miałam już dość owsianek, jaglanek i tym podobnych. Mały odpoczynek nie zaszkodzi:)

Miłej niedzieli!
Trzymajcie się ciepło!